Przejdź do treści

Karta firmy i katalog dla kupca z LSSE w Legnicy.

Karta firmy na jednej stronie A4, katalog oferty PDF i strona w tych samych kolorach: co dostawca daje działowi zakupów. Marka ze stroną od 8 000 zł netto.

Helena

4 minuty czytania

Legnica · Marka

Wizualizacja Hex16: relief sześciokątny, odcień Legnicy.
Relief w odcieniu Legnicy.

Zakład obróbki skrawaniem z podstrefy LSSE w Legnicy przysłał nam ofertę jako plik Worda z 2017 roku. W tabeli maszyn połowy maszyn nie było już na hali, a certyfikat wygasł półtora roku wcześniej. Od tego pliku zaczęła się karta firmy, katalog i strona w jednej marce, czyli to, co kupiec z zakładu w strefie widzi, zanim zadzwoni.

Tutaj zostaję przy tym, co widać na papierze i na ekranie. Samą stronę dla dostawcy z Zagłębia Miedziowego liczymy tak samo jak pozostałe strony internetowe Legnica, od progu z cennika.

Karta firmy mieści się na jednej stronie A4.

Kupiec chce ją wpiąć do rejestru dostawców bez przepisywania i bez dopytywania. Dlatego robimy ją w dwóch postaciach: jako podstronę bez logowania i jako PDF do pobrania jednym kliknięciem. Na karcie są cztery bloki:

  • nazwa, NIP, REGON i adres zakładu, czyli dane, o które dział zakupów prosi w pierwszym mailu,
  • park maszynowy z liczbą maszyn i zakresem wymiarów, np. 4 centra obróbcze i toczenie do średnicy 300 mm,
  • certyfikaty z numerem i datą ważności, np. ISO 9001, jeśli go masz,
  • imię, telefon i mail handlowca, który odpowiada na zapytania.

Ja zaczynam projekt karty od listy maszyn, bo ona zmienia się najczęściej. W zakładzie z LSSE lista zmieniała się trzy razy, zanim kierownik produkcji ją zatwierdził. Za każdym razem dopisywał coś, co stało w rogu hali i czego nikt nie liczył jako maszyny.

Na stronie karta jest pierwszą rzeczą pod nagłówkiem. Kupiec nie przewija do niej przez slogan i zdjęcie drona nad halą. Widzi od razu, co zakład robi, z jakiego materiału i w jakich ilościach, a pod spodem przycisk „Pobierz kartę firmy (PDF)”.

Katalog ma kolory i krój karty.

Kupiec, który ma otwarte pliki od trzech dostawców, od razu widzi, które strony są Twoje. Katalog oferty dostaje ten sam znak, kolory i krój pisma co karta i strona, a każda grupa produktów jedną rozkładówkę: zdjęcie detalu, materiał, tolerancje i minimalną partię.

Toczony aluminiowy wałek ze stopniami i spiralny wiór obok niego.

W nazwie pliku jest miesiąc wydania, np. katalog-2026-09.pdf. Dział zakupów wie wtedy, która wersja jest aktualna.

Pierwsza wersja katalogu ważyła 38 MB i serwer poczty jednego z kupców jej nie przyjął. Dowiedzieliśmy się o tym od handlowca zakładu, do którego kupiec oddzwonił z pytaniem, gdzie jest obiecany plik. Zmniejszyłam zdjęcia i rozdzieliłam katalog na dwa pliki, po jednym na grupę produktów, a limit kilku megabajtów ustawiam dziś, zanim zacznę składać pierwszą rozkładówkę.

Zdjęcia z hali robi się przy wyłączonych lampach sufitowych.

Zdjęcia detali i maszyn możesz zrobić telefonem i wchodzą one w cenę, a ja dobieram kadry i wyrównuję kolory na całej rozkładówce. W zakładzie z LSSE najlepsze ujęcia wyszły przy świetle z bramy w hali, po wyłączeniu jarzeniówek, które dawały zielony odcień na stali. Przed zdjęciami trzeba było przestawić dwa wózki z wiórami. Sesję u fotografa wyceniamy po rozmowie, gdy katalog ma pokazywać detale z bliska, np. jakość spawu albo powierzchnię po szlifowaniu.

Zapytań przybyło, a kupcy pisali konkretniej.

Projekt dla zakładu z LSSE ruszył w 2025 roku i kosztował 11 400 zł netto: odświeżone logo, karta firmy, katalog po polsku i angielsku oraz strona w tych samych kolorach. W pół roku przed zmianą formularz na stronie dawał średnio 4 zapytania ofertowe miesięcznie, w pół roku po starcie średnio 7. Katalog pobierano ok. 40 razy w miesiącu, według skrzynki zapytań zakładu i GA4.

Część wzrostu przypisuję wersji angielskiej, bo spora część nowych zapytań przychodziła po angielsku. Bardziej cieszy mnie co innego. Zanim powstała karta, pierwsza wymiana maili z nowym kupcem dotyczyła zwykle NIP-u i certyfikatów, a po starcie kupcy pisali od razu o materiale i ilości, bo resztę mieli już w pliku.

Wycena

Taką wycenę przygotujemy też dla Twojej firmy z Legnicy.

Odbierz stałą wycenę

Marka z kartą firmy zaczyna się od 8 000 zł netto.

Tyle kosztuje na start strona z brandingiem, w której karta firmy jest podstroną i plikiem PDF. Gdy strona już działa i brakuje tylko spójnych dokumentów, wystarcza sam branding dla firmy od 3 000 zł netto, a logo z JPG przerysowujemy od 1 200 zł netto. Katalog wyceniamy po liczbie grup produktów, a pozostałe kwoty są w cenniku.

Zacznij od pliku, który dziś wysyłasz kupcom, nawet jeśli to Word sprzed lat. Prześlij go nam razem z listą maszyn, a ja zaznaczę na nim, co trafi na kartę A4, a co do katalogu.

Pytania i odpowiedzi.

Co powinna zawierać karta firmy dla działu zakupów?

Dane rejestrowe, park maszynowy, certyfikaty z datą ważności i kontakt do handlowca. Mieści się na jednej stronie A4 i jest do pobrania bez logowania.

Czy karta firmy i katalog mogą być po angielsku albo po niemiecku?

Tak. Drugą wersję językową karty i katalogu wyceniamy osobną pozycją, przed umową.

Jak często trzeba aktualizować katalog oferty?

Wtedy, gdy zmienia się park maszynowy, certyfikat albo grupa produktów, zwykle raz albo dwa razy w roku. Kartę firmy podmieniasz sam w panelu strony, a nową wersję katalogu składamy na tym samym szablonie.

Autorka

Helena

Projektuje pierwszy ekran przed resztą strony i pisze teksty bez agencyjnego żargonu.

Więcej o nas

Legnica

Strony dla firm z Legnicy.

Dojazd
ok. 53 km, A4
Ceny
od 2 500 zł netto
Branże
przemysł, LSSE, usługi
Strony internetowe Legnica

Usługa

Branding

Logo, kolory i zasady użycia, które potem sami wdrażamy na stronie i w wizytówce Google.

Wdrożenie

Porządnie24
logo, kolory, strona, wizytówka
4 rzeczy jednego dnia
obszar obsługi wokół Bolesławca
20 km

Firma sprzątająca · logo, kolory, strona, wizytówka Google

Kontakt

Zróbmy stronę dla Legnicy.

Pełna oferta: strony internetowe Legnica.

Umów 20 minut rozmowy